Wavey @wavey
●
10.04.2025 05:23
W odpowiedzi do @wavey
Pani Aniu, sam kiedyś sympatyzowałem zarówno z panem Mentzenem, jak i panem Braunem. Jednak z czasem zacząłem dostrzegać, że metody działania pana Sławomira coraz bardziej przypominają te, które stosuje system, z którym przecież miał walczyć.
Nie chodzi o to, by namawiać Panią na pana Grzegorza Brauna. Chciałbym jedynie uargumentować, dlaczego – moim zdaniem – nie warto stawiać na pana Mentzena.
Konfederacja zaczęła się posługiwać metodami systemowymi. Zamiast być ideową prawicą, zaczęła się dostosowywać do zasad gry politycznej, by osiągać lepsze wyniki. Problem w tym, że nie da się być antysystemową partią, grając według reguł systemu. To się po prostu wyklucza.
Pan Krzysztof Bosak w jednym ze starych wywiadów, zapytany o to, dlaczego nie pozbędą się Korwina i Brauna, sam powiedział, że jeśli Konfederacja “opiłuje się” z tego, czym jest – stanie się PiS-em. I miał rację. Prawdziwa alternatywa wobec systemu musi być konsekwentna, stała i bezkompromisowa w kwestiach zasad i wartości. PiS już udowodnił, czym kończy się granie konserwatysty, który działa koniunkturalnie.
Konfederacja zaczęła iść drogą kompromisów. A wiemy, że zło nigdy się nie zatrzymuje – każdy kompromis to kolejny krok w jego stronę. Dlatego nie wystarczy, że partia “nie jest PiS-em ani PO”. Jeśli obrała ten sam kurs, to różnica jest tylko kosmetyczna.
Moje obawy potwierdziły się w wypowiedziach czołowych przedstawicieli partii. Trzy przykłady:
1. Pani Ewa Zajączkowska-Hernik: mówi już nie o tym, że pewne kultury są niekompatybilne z naszą cywilizacją, ale że „nielegalni migranci – nie, legalni – tak”. Tymczasem zagrożenie nie leży w legalności, ale w odmienności kulturowej i cywilizacyjnej, która na większą skalę będzie prowadzić do destabilizacji.
2. Pan Mentzen: dziś mówi, że Polska powinna być w Unii Europejskiej. Problem nie w tym, że tak uważa – tylko w tym, że przez lata mówił odwrotnie. Albo więc zmienił zdanie, albo manipuluje – a być może jedno i drugie.
3. Zniesienie podatków: nie dość, że pan Mentzen zaprzeczył swojej znanej obietnicy i nazwał ją żartem, to jeszcze odpowiedział w sposób typowy dla polityków systemowych. Zamiast rzetelnej odpowiedzi – insynuacja wobec dziennikarza, która miała przykryć niewygodne pytanie.
To wszystko i wiele więcej sprawia, że pan Mentzen nie jest dla mnie symbolem zmiany, ale nową wersją starego układu. Inne logo, ta sama gra.
Tymczasem pan Grzegorz Braun – niezależnie od sympatii czy antypatii – od lat mówi to samo, robi to samo i reprezentuje ten sam zestaw wartości. Nie ma w nim sprzeczności. Nie znajdziemy u niego ani medialnych uników, ani kompromisów z prawdą. Jest konsekwentny, ideowy, logiczny. A do tego zakorzeniony w wierze katolickiej, która dla wielu z nas jest drogowskazem.
Dlatego właśnie mój wybór jest dziś tak prosty. Nie kieruję się emocją, ale tym, kto rzeczywiście reprezentuje to, czego od lat szukaliśmy – prawdziwą, spójną i konsekwentną alternatywę.
Drodzy sparwkowicze. Mieszkajac 16 lat na wyspach w Wielkiej Brytani widziałam tak dużo profanacji kościołów i kaplic. Dyskoteki w kościołach, kawiarnie, ściany wspinaczkowe i więcej. Miałam szczera nadzieję, że Polska uchroni się od takiego upadku. Niestety Polska wciąż goni do "rozwiniętego" ale jakże bezdusznego i zacofanego zachodu. Widać nikt nie wyjdzie obronna ręka z tego kryzysu, upadek pisany jest wszystkim. Módlmy się za nich, bo nie wiedzą co czynią bezbożni ludzie obrażając Boga! Módl się za nami Święta Boża Rodzicielko! Módl się za nami jej Przeczysty Oblubieńcu! Ave Maria