Jarol @Jarol
●
24.03.2025 14:34
W odpowiedzi do @dawidmysior
Normalnie machnąłbym ręką na taki tekst, ot kolejne zniechęcenia do mentzena przez sługi systemu, ale jako iż to dzieje się w teoretycznie tak ideowym miejscu krótko skomentuje.
W tym momencie nie widzę ŻADNYCH podstaw żeby sądzić, że głosowanie na Brauna jest wstanie doprowadzić go do wygranej, drugiej tury, czy jakieś nawet istotnego symbolicznie wyniku. Partia Brauna we wszelkich sondażach nigdy nie grzeszyła dużym poparciem sam Braun zadbał w ostatnich latach o to żeby jego zwolennicy się zradykalizowali ale ceną za to jest brak szans na wybór przez większą ilość wyborców więc system się śmieje a nie obawia.
Sam Braun, politycznie uczeń Korwina tak samo jak Mentzen wielokrotnie wspominał, że tak jak swój mistrz nie planuje wygrywać demokratycznych wyborów i chodzi tylko o pororoagowanie idei. W międzyczasie młode pokolenie po prostu chcę coś zmienić, Mentzena i Bosaka połączyła chęć ZMIANY NA DRODZE DEMOKRACJI. Możemy wierzyć, że to się nie uda lub, że wszystkie wyniki sondażu i wyborów są fałszowane ale nie ma na to ŻADNYCH jednoznacznych dowodów, równie dobrze to przekonanie może być błędne. Mentzen jawi się młodym jako prawicowy Hołownia który w dodatku jest prawdopdobnie naprawdę anty systemowy dlatego moim zdaniem NIE WOLNO skreślać arbitralnie tej próby zmienienia czegoś zwykłą demokracją w Polsce bo nam się on nie podoba i wolelibyśmy Brauna. Być może Braun i Korwin wcale nie doszacowali wyników swojej wieloletniej pracy i społeczeństwo odpowiednio podprowadzone jest już w stanie wybrać kandydata rzeczywiście konserwatywnego wolno rynkowego i zdroworozsądkowego.
Dlatego moim zdaniem jedyną racjonalną opcją jest odłożenie marzeń Brauna, czy Korwina o przejmowaniu władzy zamachem stanu, czy po wojnie Europejskiej na rzecz próby po prostu zaufania Bogu, że może pokieruje on bezmyślny system demokratyczny kilkoma zbiegami okoliczności do niespodziewanego zwycięstwa mentzena i rozpoczęcia odbijania kraju. Demokracja to jak wiemy bałagan więc różne rzeczy się już w nim zdarzały, jak najbardziej może się okazać, że nie wszystko będzie tu sterowalne.
Myslę że nie ma co tracić czasu na odnoszenie się do absurdalnych zarzutów do mentzena jako mentzena on tu jest tylko przedstawicielem konfederacji, wspólnego frontu patriotów, który Braun opuścił w duchu rozbijania jedności której zawsze nam i tak brakowało sklecając kiepskie wytłumaczenia, to kolejny szerszy temat, mówię to z resztą jako zwolennik Brauna, ale w ramach konfederacji.
Ps: Capslock w mojej wypowiedzi to nie krzyk a podkreślenie kluczowych tez
Normalnie machnąłbym ręką na taki tekst, ot kolejne zniechęcenia do mentzena przez sługi systemu, ale jako iż to dzieje się w teoretycznie tak ideowym miejscu krótko skomentuje. W tym momencie nie widzę ŻADNYCH podstaw żeby sądzić, że głosowanie na Brauna jest wstanie doprowadzić go do wygranej, drugiej tury, czy jakieś nawet istotnego symbolicznie wyniku. Partia Brauna we wszelkich sondażach nigdy nie grzeszyła dużym poparciem sam Braun zadbał w ostatnich latach o to żeby jego zwolennicy się zradykalizowali ale ceną za to jest brak szans na wybór przez większą ilość wyborców więc system się śmieje a nie obawia. Sam Braun, politycznie uczeń Korwina tak samo jak Mentzen wielokrotnie wspominał, że tak jak swój mistrz nie planuje wygrywać demokratycznych wyborów i chodzi tylko o pororoagowanie idei. W międzyczasie młode pokolenie po prostu chcę coś zmienić, Mentzena i Bosaka połączyła chęć ZMIANY NA DRODZE DEMOKRACJI. Możemy wierzyć, że to się nie uda lub, że wszystkie wyniki sondażu i wyborów są fałszowane ale nie ma na to ŻADNYCH jednoznacznych dowodów, równie dobrze to przekonanie może być błędne. Mentzen jawi się młodym jako prawicowy Hołownia który w dodatku jest prawdopdobnie naprawdę anty systemowy dlatego moim zdaniem NIE WOLNO skreślać arbitralnie tej próby zmienienia czegoś zwykłą demokracją w Polsce bo nam się on nie podoba i wolelibyśmy Brauna. Być może Braun i Korwin wcale nie doszacowali wyników swojej wieloletniej pracy i społeczeństwo odpowiednio podprowadzone jest już w stanie wybrać kandydata rzeczywiście konserwatywnego wolno rynkowego i zdroworozsądkowego. Dlatego moim zdaniem jedyną racjonalną opcją jest odłożenie marzeń Brauna, czy Korwina o przejmowaniu władzy zamachem stanu, czy po wojnie Europejskiej na rzecz próby po prostu zaufania Bogu, że może pokieruje on bezmyślny system demokratyczny kilkoma zbiegami okoliczności do niespodziewanego zwycięstwa mentzena i rozpoczęcia odbijania kraju. Demokracja to jak wiemy bałagan więc różne rzeczy się już w nim zdarzały, jak najbardziej może się okazać, że nie wszystko będzie tu sterowalne. Myslę że nie ma co tracić czasu na odnoszenie się do absurdalnych zarzutów do mentzena jako mentzena on tu jest tylko przedstawicielem konfederacji, wspólnego frontu patriotów, który Braun opuścił w duchu rozbijania jedności której zawsze nam i tak brakowało sklecając kiepskie wytłumaczenia, to kolejny szerszy temat, mówię to z resztą jako zwolennik Brauna, ale w ramach konfederacji. Ps: Capslock w mojej wypowiedzi to nie krzyk a podkreślenie kluczowych tez