Ford też opuszcza “tęczę”

Na początku września kolejna znana marka postanowiła zrezygnować z polityki DEI oznaczającej „różnorodności, równości i inkluzywności”.

O podobnych decyzjach takich firm jak John Deere , Harley Davidson , czy Jack Daniels , informowaliśmy w Sprawkach Rano w ostatnich tygodniach.

W opublikowanym liście prezesa Forda, pana Jima Farleya czytamy, że spółka zamierza wrócić do tak zwanej neutralności światopoglądowej. Oznacza to, że zamiast skupiać się na woke’istowskiej strategii, w stosunkach wewnętrznych obowiązywać będzie kryterium merytoryczności.

Ford postanowił także, że w kontaktach z dealerami oraz dostawcami części samochodowych, nie będzie premiował podmiotów zarządzanych przez „nie-białych” oraz zrezygnuje z uczestnictwa w politycznych bądź ideologicznych wydarzeniach.

Przeciwko decyzji firmy zaprotestowała organizacja „Kampania na Rzecz Praw Człowieka”, która skomentowała działania Forda w następujący sposób;

„Nasza organizacja nie może być bardziej rozczarowana, widząc, że Ford Motor Company uchyla się od odpowiedzialności wobec swoich pracowników, konsumentów i akcjonariuszy”

Innymi słowy: nasza masońska organizacja jest rozczarowana, że ta czy inna firma nie realizuje posłusznie naszej satanistycznej agendy.

Komentarze