Wczoraj w Olsztynie zakończył się Campus Polska, impreza lewicowo-liberalnych elit organizowana pod patronatem prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego.
“W ramach wydarzenia odbyły się setki spotkań, debat i konferencji, z udziałem bardzo różnorodnego ideowo grona” - to oczywiście żart. Występowali tam wyłącznie eksperci i politycy popierający obecne władze.
Miało to jednak swoje plusy. Swoboda, jaką cieszyli się politycy mówiąc wyłącznie do samych swoich wyzwoliła w nich niebywałe pokłady szczerości.
I tak pani minister ds. równości Katarzyna Kotula z Lewicy bez ogródek stwierdziła:
„Moja kariera rozpoczęła się od wyjazdu z koleżanką na zabieg aborcji".
Z kolei pani europoseł Kamila Gasiuk-Pihowicz z Nowoczesnej podkreślając wagę empatii w polityce pochwaliła swoją partyjną koleżankę Monikę Rosę, która mówi o tym, że:
"są dwie mamy, które martwią się, że opóźnienie wyjścia z pracy oznacza, że druga mama nie odbierze dziecka z pracy".
Ci ludzie rządzą Polską.
Komentarze
Kto z kim przystaje, ten taki się staje