W szpitalu w Oleśnicy dokonuje się coraz więcej aborcji. Według informacji podanych przez Fundację Pro-Prawo do Życia we wspomnianej placówce przez pierwszych 6 miesięcy tego roku ofiarą aborterów padło 85 dzieci. To 0 33 zabitych dzieci więcej niż w analogicznym okresie w roku ubiegłym. 10 z tych dzieci było zupełnie zdrowych i nie podejrzewano u nich żadnych chorób. Najstarsze zabite dzieci miały 8 miesięcy.
Pan Mariusz Dzierżawski, członek zarządu Fundacji, powiedział:
"Wszystkie te dzieci abortowano w Oleśnicy z powodu rzekomych zaburzeń adaptacyjnych ich matek. Zaburzenia adaptacyjne to np. sytuacja, w której kobieta odczuwa stres związany z posiadaniem dziecka lub koniecznością zmiany swojego stylu życia po porodzie".
Wiadomo również, że w szpitalu w Oleśnicy dokonuje się aborcji polegających na rozszarpaniu ciała dziecka w zaawansowanej ciąży na kawałki.
Komentarze
Zabójstwem jest w każdym stadium usuwanie płodu, a mordowanie w 8 miesiącu, to jest zabójstwo poprzez TORTURY.
Mnie ścięło z nóg po tym artykule, to jest niewyobrażalne.
Policja powinna chronić te dzieci! Przecież gdyby urodziło się miesiąc później, to już byłoby to morderstwo karalne. Co to za różnica? gdzie jest granica?
Panie Boże przepraszam
To jest przerażające!