W środę parlament przyjął ustawę zakazującą propagandy LGBTQ i wszystkie inne literki w bułgarskich szkołach. Projekt został złożony przez narodowo-konserwatywną partię Odrodzenie, której 38 posłów zasiada aktualnie w 240-osobowym parlamencie. Poparli go przedstawiciele centroprawicowego ugrupowania GERB oraz lewicowo-patriotycznej Bułgarskiej Partii Socjalistycznej.
Nowelizacja ustawy o edukacji przedszkolnej i szkolnej zakazuje „propagandy, popularyzacji i promowania, bezpośrednio lub pośrednio, idei i poglądów związanych z nietypową orientacją seksualną lub identyfikacją płciową inną niż biologiczna”.
Przewodnicząca Bułgarskiej Partii Socjalistycznej, pani Kornelia Ninova, podczas parlamentarnej debaty stwierdziła, że rodziny bułgarskie mieszkające za granicą kontaktowały się z nią, aby opowiedzieć o niebezpieczeństwach ideologii gender panującej na Zachodzie. Skrytykowała promowanie jej „przez bardzo wpływowych i bogatych ludzi”, a jako przykłady podała niedawny konkurs Eurowizji czy ceremonię otwarcia Igrzysk Olimpijskich.
Komentarze
Można?
Można.
To zdanie najbardziej mi się spodobało: "stwierdziła, że rodziny bułgarskie mieszkające za granicą kontaktowały się z nią, aby opowiedzieć o niebezpieczeństwach ideologii gender panującej na Zachodzie."
Rozmowy o zjawiskach - o Prawdzie - to podstawa społeczeństw - do tego powstawał internet i media społecznościowe ale można zauważyć jakby popularne (dotąd) media zostały zagarnięte przez czarne siły które "cenzurują i kłamią - bo im korporacyjnie wolno".
Polsko, bierz przykład z Bułgarii
Brawo Bułgaria.