Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji uznała, że Telewizja Polska zapraszając do "Pytania na śniadanie" w święto Trzech Króli homoseksualistów nie złamała prawa.
W programie prowadzonym przez Katarzynę Cichopek i Macieja Kurzajewskiego pojawiła się m. in. para homoseksualistów, panowie Jakub i Dawid. W pewnym momencie jeden z nich wyciągnął tęczową flagę i oznajmił, że "6 stycznia skończyła się homofobia".
Oburzeni widzowie zgłosili ten przypadek do regulatora mediów. Rada (w której zasiadają nominaci Prawa i Sprawiedliwości) nie stwierdziła jednak uchybienia, argumentując, że program miał na celu dyskusję na temat orzeczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka potwierdzającego prawo par jednopłciowych do domagania się formalnego uregulowania statusu w swoich krajach.
Komentarze
"...mężczyźni współżyjący ze sobą...nie wejdą do nieba"
Kompletnie mnie to nie dziwi, Polska zaprzepaściła swoje największe dziedzictwa, mianowicie cywilizację łacińską. Prawo w Polsce nie jest już prawem opartym na etyce Kościoła. To, że stanął ruch oporu wobec takich dewiacjom, dobrze to świadczy, jednak pod względem naszego prawa, takie dewiacje są akceptowalne.