Jak informują lokalne media, władze położonego w Bretanii miasteczka Concarneau, zaprezentowały nowe logo swojej gminy.
Okazało się jednak, że logo stało się obiektem natychmiastowych medialnych ataków, a nawet kilkutysięcznej petycji mieszkańców, którzy zażądali jego zmiany.
Kontrowersją, która nie spodobała się Francuzom było podkreślenie liter „R” i „N” w nazwie miasta, co wywołało skojarzenia z prawicową partią Zgromadzenie Narodowe. A to już przecież zbrodnia.
W petycji czytamy:
„To głęboko szokujące, że burmistrz i miejscy urzędnicy wybrali akurat tę propozycję, nie martwiąc się o degradację wizerunku miasta”.
Pod wpływem protestów gmina zdecydowała się na rewizję swoich planów i ogłosiła, że wkrótce sporządzona zostanie nowa wersja miejskiego logo.
Komentarze
Dla 99,99% ludzi założę się, że to logo było obojętne. Przyczepił się jakiś lewicowy mędrek, znawca kanapowy, filantrop i aktywista, no i takie mamy rezultaty