W minionym tygodniu od 8-14 lipca w miejscowości Kokotek odbył się „Festiwal życia” – największy plenerowy „chrześcijański" festiwal.
Prócz konferencji, warsztatów, codziennej mszy, koncertów oraz modlitwy uwielbienia miał miejsce Bieg Festiwalowicza, w którym wziął udział bp Piotr Przyborek z Gdańska. Hierarcha przywdział na tę okazję koszulkę z krótkim rękawem i szorty. Wraz z rozbawioną młodzieżą pokonał 5-kilometrowy bieg przełajowy przez błota, rowy i wydmy, by cały wysiłek zakończyć skokiem do jeziora, gdzie odbyła się wieńcząca bieg impreza.
Przez cały czas godności dodawał mu błyszczący na palcu biskupi pierścień. „Ludzie czasem mieszają biskupów z błotem – powiedział przedzierając się przez bagno - Postanowiłem spróbować, jak to jest. Całkiem miłe, nie jest tak źle!”.
No cóż. Przynajmniej ksiądz biskup nie odprawił Mszy świętej trydenckiej...
Komentarze
Czytając artykuły o tym wydarzeniu, zadaję sobie pytanie czym ono się różni od owsiakowych festiwali? Brak konsekwencji i przekaz jaki za tym idzie miesza ludziom w głowach, nie tylko młodym, ale i starszym. To jest straszne.