W poniedziałek, 8 lipca, aktywiści klimatystycznej organizacji Ostatnie Pokolenie zablokowali ruch na jednej z głównych ulic na warszawskim Mokotowie. W ten sposób chcieli... zaapelować o oszczędzanie wody.
W internecie pojawiły się nagrania z interwencji zdenerwowanych kierowców, którzy usiłowali odkleić eko-bojówkarzy od asfaltu. Jeden z kierowców rozpylił na aktywistów gaśnicę proszkową, stającą się nieformalnym symbolem oporu wobec ogólnoświatowego lewactwa. Barykadę próbował pokonać także motocyklista, a inni kierowcy wyrywali bojówkarzom propagandowe tabliczki. Kierowcy trafnie podsumowali także ich działania, krzycząc "Pasożyty, do roboty!".
Na miejscu interweniowała policja, która poinformowała, że sporządzone zostaną wnioski do sądu o ukaranie aktywistów za tamowanie ruchu, zaśmiecanie i niestosowanie się do poleceń funkcjonariuszy.
❗️❗️❗️
Ostatnie Pokolenie doigrało się - ludzie się zdenerwowali pic.twitter.com/QOUAb5lBfl
Komentarze
Może by i im też trzeba było zablokować ruch, najlepiej żelazną kratą