Nowy papież - Leon XIV. Nadzieja Tradycji czy kontynuacja kierunku Franciszka?

8 maja 2025 roku kardynał Robert Francis Prevost został wybrany na 267. papieża Kościoła katolickiego. Przyjął imię Leon XIV, stając się pierwszym w historii papieżem ze Stanów Zjednoczonych, a także pierwszym augustianinem zasiadającym na tronie Piotrowym.

Kim jest Leon XIV?

Urodzony w Chicago, przez wiele lat posługiwał jako misjonarz w Peru. Z wykształcenia matematyk i teolog, doktor prawa kanonicznego. Był prowincjałem, przełożonym generalnym zakonu augustianów, a niedawno – prefektem Dykasterii ds. Biskupów. Właśnie w tej roli wprowadził kontrowersyjny ruch: dopuścił kobiety do procesu wyboru biskupów. Jak sam mówił - chciał „słuchać Ducha Świętego także przez ich głos”.

Duchowy profil nowego papieża

Nie można mu odmówić zaangażowania duszpasterskiego: odwiedzał peryferia, troszczył się o ubogich i migrantów, krytykował klerykalizm i „książęcy” styl zarządzania. Z drugiej strony - w przeszłości nie bał się mówić twardo o grzechu homoseksualizmu czy fałszywych modelach rodziny, czym naraził się środowiskom progresywnym.

Co na to katolik przywiązany do Tradycji?

Trzeba przyznać - wybór Leona XIV budzi mieszane uczucia. Z jednej strony - jego wcześniejsze wypowiedzi wskazują na pewne przywiązanie do prawdy katolickiej. Z drugiej – jego działania z ostatnich lat wskazują raczej na kontynuację linii Franciszka. Trudno dziś stwierdzić, czy Leon XIV okaże się papieżem przejściowym, czy też zaskoczy wiernych krokiem ku katolickiemu odrodzeniu.

Na co warto zwrócić uwagę?

Styl Leona XIV jest raczej powściągliwy, mniej medialny niż jego poprzednika, ale… priorytety nadal brzmią znajomo: ekologia, migranci, decentralizacja. Czy coś się zmieni? Czas pokaże. Katolikom wiernym Tradycji pozostaje czujność i modlitwa - by nowy papież nie tylko nie pogłębiał zamętu, ale być może - choćby ostrożnie - przywracał Kościół do dwutysiącletniego porządku.


Bogu niech będą dzięki za każdy krok w stronę prawdy - i oby Leon XIV nie cofnął się tam, gdzie trzeba iść naprzód.


Tagi: papież

Komentarze