Jak informują niemieckie media, w polityczny spór o kwestie migracji, wzmożony dzięki rosnącemu poparciu dla prawicowej partii Alternatywa dla Niemiec, coraz bardziej angażuje się Kościół katolicki.
Niestety, choć chyba nikogo to już nie dziwi, niemieccy biskupi nie zamierzają stanąć w obronie swojej tożsamości narodowej, a odwołują się w swoich wypowiedziach do kolejnego bożka. Tym razem „etnicznej różnorodności”.
Jednym z hierarchów, którzy wypowiedzieli się w ten sposób jest ordynariusz diecezji Augsburga, biskup Bertram Meier [mejer], który przemawiając w diecezjalnej katedrze zaatakował środowiska sprzeciwiające się polityce pro-migracyjnej.
Biskup powiedział:
„Europa zawsze była pluralistyczna i etnicznie różnorodna. Powinniśmy być racjonalni i ostrożni w obliczu wszystkich tych, którzy fałszują historię i domagają się etnicznej jednorodności”.
Tymczasem w sterowanej migracji nie chodzi jedynie o kolor skóry, ale przede wszystkim o religię i kulturę. Niemiecki Episkopat albo tego nie rozumie, albo świadomie wpisuje się w agendę globalistyczną.
Komentarze
Duchu Święty oświeć serca i umysły biskupów niemieckich
Amen