W środę, 30 kwietnia, poseł Grzegorz Braun udał się do Białej Podlaskiej na organizowany przez swój sztab wiec wyborczy. Wystąpienie polityka zakończyło się chwalebną akcją. Z gmachu miejscowego urzędu miasta, Grzegorz Braun osobiście zdjął wywieszoną bezprawnie ukraińską flagę. Na miejscu zgromadził się tłum sympatyków, dzierżących biało-czerwone sztandary i wyrażających poparcie dla tego symbolicznego aktu repolonizacji przestrzeni publicznej.
Jak zaznaczył poseł Braun, nie chodziło tu o prowokację, lecz o przywrócenie ładu konstytucyjnego i szacunku dla polskiej państwowości:
„Nie ma Polski bez polskości – a polskość to także symbole, przestrzeń i zasady.”
Zdjęta flaga ukraińska – która nie powinna była znaleźć się na budynku publicznego urzędu bez podstawy prawnej – ma trafić do rąk przedstawicieli władz Ukrainy.
W wydarzeniu uczestniczyła również policja, która zachowywała się prowokacyjnie, a której obecność poseł skomentował z charakterystycznym dla siebie przymrużeniem oka:
„Dziękuję polskiej policji za to, że dziś stanęła po stronie prawa, porządku i narodowego interesu.”
Zgromadzenie przebiegło spokojnie i z godnością, a jego uczestnicy – z biało-czerwonymi flagami w dłoniach – wyrazili swój sprzeciw wobec postępującego symbolicznego rozpuszczania polskiej tożsamości w międzynarodowym uniwersalizmie.
Komentarze
Czy ktoś z czytających i tworzących Sprawki zetknął się z publikowanym w ostatnich dniach w mediach głównego ścieku, a także tzw. katolickich, listem otwartym siostry Pana Grzegorza Brauna. Dla mnie to po prostu ohyda tak zaatakować rodzonego brata. Co trzeba mieć w głowie żeby coś takiego zrobić, nienawiść? Przydałby się jakiś komentaż w sprawkach. Z Panem Bogiem.