Pod koniec czerwca, czyli tak zwanego „Miesiąca Dumy-Pychy”, hołd ideologii LGBTQ i wszystkie inne literki złożyło kolejne środowisko. Tym razem byli to... harcerze.
Naczelnik Związku Harcerstwa Polskiego, pani Martyna Kowacka, podzieliła się w mediach społecznościowych następującymi przemyśleniami:
„Wczoraj mój znajomy wziął ślub, za granicą, zamiast w Polsce, bo małżeństwo było z chłopakiem. To spowodowało, że kolejny raz zaczęłam się zastanawiać nad równością, tak ogólnie, w świecie. Dziś ostatni dzień Miesiąca Dumy, a ja jestem dumna, że w ZHP jest miejsce dla wszystkich i wszyscy są równi. Wszyscy mają te same możliwości, te same szanse”
Ponadto na profilach ZHP pojawiły się opatrzone tęczowymi grafikami posty opisujące tą – w mniemaniu wielu – tradycyjną organizację jako: „otwartą na każdego, w której wszyscy są równi”.
Komentarze
Szczerze mówiąc, nie wiem jak jest w innych harcerstwach, ale w mojej miejscowości harcersteo polegało tylko na wycieczkach, paleniu pochodni, strojach - nic kompletnie mnie to nie nauczyło i chodziłem tam przez krótki czas. Z kolei w znajomej rodzinie syn jeździ do ala skautów gdzie wszystko opiera się na haslach Bóg Honor Ojczyzna, jednak nie ma to nic wspólnego z ZHP
Po wojnie, gdy komuniści przejęli władzę, mocno wpłynęli na formację ZHP. Wcześniej kierowała się hasłem "Bóg, honor, ojczyzna" i wychowała takich bohaterów jak "Zośka" czy "Rudy". Obecnie nie ma nic wspólnego z pierwotnym założeniem. W kontrze do ZHP zostało powołane m.in. ZHR ( Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej). Ja z kolei byłem członkiem Duszpasterstwa Harcerzy i Harcerek, które było prowadzone przez księdza kapelana i wzorowało się na harcerstwie przedwojennym. Nie było obozów koedukacyjnych co dziś w przypadku ZHP jest normą. Chłopaków formowali starsi harcerze, a dziewczyny starsze harcerki. Podsyłam link do strony, gdzie można zapoznać się historią Dhih. https://dhih.pl/