Selekcjoner Hiszpanii przyznaje się do wiary

Na początku lipca, kilka dni przed półfinałowym meczem Euro 2024 pomiędzy późniejszym zwycięzcą turnieju, Hiszpanią, a Francją, odbyła się konferencja prasowa reprezentacji kraju z półwyspu iberyjskiego.

Selekcjoner reprezentacji Hiszpanii, pan Luis de la Fuente został zapytany przez dziennikarkę jednej z hiszpańskich stacji telewizyjnych o swoje – jak określiła dziennikarka  – „maniakalne” zachowania przed każdym meczem.

Owe „maniakalne” zachowanie okazały się niczym innym jak znakiem krzyża, który pan de la Fuente wykonuje przed występami prowadzonego przez siebie zespołu.

Na pytanie, czy jest przesądny i czy ma jakieś manie przed meczami skoro zawsze się żegna, trener ze spokojem odparł, że nie jest to żaden przesąd, a wiara w Boga, do której publicznie się przyznaje.

Tu można przytoczyć słowa św. Antoniego Wielkiego, który powiedział kiedyś:

„Przyjdą takie czasy, że ludzie będą szaleni, i gdy zobaczą kogoś przy zdrowych zmysłach, powstaną przeciw niemu mówiąc: Jesteś szalony, bo nie jesteś do nas podobny”

 

Komentarze