W połowie marca, na łamach portalu „kath.ch”, ukazał się najnowszy odcinek podkastu „Laut und Leis” (w tłumaczeniu na język polski: „głośno-cicho”) z udziałem ordynariusza diecezji Sankt-Gallen, biskupa Markusa Büchela.
75-letni hierarcha wypowiedział się na temat tak zwanych „nadużyć seksualnych” w Kościele katolickim. Jego zdaniem, co w ustach liberalnego biskupa wydaje się zaskakująco słuszne, w ostatnich latach poczyniono wiele błędów przy sprawdzaniu kandydatów na księży, rezygnując z przeprowadzania właściwych kontroli.
Niestety, duchowny przedstawił także swój pomysł na zwiększenie decyzyjności kobiet w Kościele. Biskup Büchel zaproponował, by wprowadzić kapłaństwo kobiet w konkretnych diecezjach, zgodnie z decentralizacją Kościoła, forsowaną przez papieża Franciszka od początku jego pontyfikatu.
Zdaniem hierarchy diecezja Sankt Gallen mogłaby bez problemu przyjąć w swoje szeregi kobiety-księży, natomiast nie zalecałby tego pomysłu w Polsce oraz w Afryce.
Najwyraźniej postępowego hierarchy nie zraża fakt, że Kościół, w osobie Jana Pawła II, wypowiedział się już ostatecznie, co było jedynym użyciem przez polskiego papieża formuły nieomylności, że kobiety nie mogą być w Kościele Katolickim księżmi i że nie zależy to od widzimisię obecnych władz, ale od samej istoty sakramantu kapłaństwa.
Komentarze
Kiedy Zły już tak bardzo namieszał wspomagając się akceptacją hierarchów nic mnie już nie zdziwi..Zamieszanie w KK tylko na zgubę dusz dzieje się...Miejmy odwagę mówić pisać o tym!