Pod koniec czerwca wpływowy amerykański jezuita, bliski współpracownik papieża Franciszka, ojciec James Martin, wziął udział w kolejnym wydarzeniu na rzecz tak zwanych „osób LGBT”.
Tęczowy Jezuita udał się do miasta Dayton w amerykańskim stanie Ohio, gdzie odbywała się konferencja zatytułowana „Imago Dei LGBTQ”, organizowana przez stowarzyszenie „LGBT Catholics”.
Wydarzenie miało na celu uhonorowanie 50. rocznicy jednej z pierwszych, oficjalnych konferencji dla katolików popierających lub utożsamiających się z ruchem sześciokolorowej tęczy.
W opublikowanym na portalu „X” poście, przedstawiającym zdjęcie organizatorów konferencji, duchowny napisał:
„Prosimy, módlcie się za ten niesamowity zespół i za wszystkich, którzy pomagają uczynić nasz Kościół miejscem bardziej przyjaznym dla osób LGBTQ”.
W tym wszystkim jest oczywiście prymitywna wręcz manipulacja. Kościół jest w najwyższym stopniu przyjazny osobom LGBTQ, wszystkim innym literekom jak i ogólnie wszytkim ludziom. A współczesne czynienie go “bardziej przyjaznym” tak naprawdę oznacza czynienie go wrogiem tych osób, gdyż afirmacja grzechów śmiertelnych jest raczej przejawem nienawiści niż “przyjaźni”.
Komentarze
"LGBT Catholics” - ta organizacja to jakiś absurd bazując na samej nazwie.
Zostańcie z Bogiem
Jak tylko widzę wspomnienie o tym księdzu, to boję się czytać dalej, co on znowu wymyślił.