Prezydent Argentyny, pan Javier Milei, podczas swojego wystąpienia na Forum Ekonomicznym w Davos pod koniec stycznia w zdecydowanych słowach skrytykował ideologię woke.
Jak powiedział:
"To, co kiedyś wydawało się globalną hegemonią woke'istowskiej lewicy w polityce, instytucjach edukacyjnych, mediach, organizacjach ponadnarodowych, a nawet na forach takich jak Davos, zaczęło się rozpadać. Naszym moralnym obowiązkiem i odpowiedzialnością jest rozmontowanie ideologicznej budowli chorego woke'izmu".
Jak stwierdził argentyński przywódca,
"powoli tworzy się międzynarodowy sojusz między wszystkimi tymi narodami, które chcą być wolne i wierzą w idee wolności"
i wymienił wśród swoich sojuszników "niesamowitego miliardera technologicznego" Elona Muska, "upartą Włoszkę" Giorgię Meloni, prezydenta Salwadoru Nayiba Bukele, Donalda Trumpa czy Viktora Orbana.
Żeby nie było tak kolorowo - według pana Milei w skład tego sojuszu wchodzi także premier państwa położonego w Palestynie, ścigany za zbrodnie ludobójstwa Benjamin Netanjahu.
Wiele wskazuje na to, że na samych szczytach pociągających za sznurki globalistów niewiele się zmieni. Jedynie będą oni mogli w najbliższych latach odwrócić się od wokeizmu i przybrać twarz zdroworozsądkowej prawicy. Choć może Cię to, Mój Drogi Słuchaczu zaskoczyć, wg mnie, jak na razie, dobre i to.
Komentarze
Każda,choć drobna inicjatywa sprzeciwu wobec globalizmu,wokinizmu(jak zwał tak zwał) jest promykiem zmian i sprzeciwu wobec ideologii niszczących człowieka,depczących wiarę szczególnie chrześcijan..Zło jakoś nie uderza w buddystów,islamistów,panów z czapeczkami w szufladzie..Nie widać w Europie i chyba na świecie, niszczenia półksiężyców,palenia synagog,rozbijania buddyjskich bożków itp. Uderza się w Prawdę jaką jest Jezus i wiara KK. Piłowanie krzyży,rozbijanie figur Maryi,tworzenie profanacji Jej i Syna Bożego,w figurach w Austrii(Maryja rodząca..),u nas przez satanistę wieszanie fallusa na Krzyżu,Najświętszy Sakrament jako wagina..itp itd. Katoliku obudź się,nie daj sobie pluć w twarz,nie zgadzaj się na profanacje i walcz z tym! Kościołem wojującym jesteśmy. Nie pielgrzymującym z termosem i parówką w bułce..Pisać,mówić,krzyczeć czasem do proboszczów,biskupów jak będzie potrzeba! Nie bać się,nie poddawać się,trwać we wierze KK i bronić.