Francuscy piłkarze, którzy odpadli właśnie z półfinału Euro 2024 skomentowali wynik niedzielnych wyborów we Francji, w których wygrały partie skrajnie lewicowe i liberalne.
Obrońca FC Barcelony oraz reprezentacji Francji, mający benińskie korzenie Jules Kounde napisał na swoim profilu w serwisie X: "Ulga jest tak wielka, jak obawy, które mieliśmy w ostatnich tygodniach. Jest ogromna. Gratulacje dla wszystkich Francuzów, którzy się zmobilizowali, by ten piękny kraj nie znalazł się pod rządami skrajnej prawicy".
Pochodzący z Kamerunu pomocnik Realu Madryt i francuskiej kadry Aurelien Tchouameni skomentował krótko: "Wygrał lud".
Z kolei napastnik Interu Mediolan i francuskiej drużyny narodowej Marcus Thuram opublikował na Instagramie swoje uśmiechnięte zdjęcie opatrzone komentarzem: "Gratulacje dla wszystkich, którzy odpowiedzieli na niebezpieczeństwo, które wisiało nad naszym krajem. Niech żyje różnorodność, niech żyje republika, niech żyje Francja. Walka trwa".
Komentarze
Jako kibic Interu Mediolan od kilkunastu lat jestem zawiedziony Marcusem jak i jego ojcem. Piłka nożna jest niestety teraz źródłem lewactwa i niemoralnego życia - przykładem są takie wypowiedzi, ale też życie piłkarza jak np. Cristiano Ronaldo - surogactwo, cudzołóstwo pod przykrywką życia jako chrześcijanin