Seminaria otworzyły wrota dla homoseksualistów?

Stolica Apostolska zatwierdziła najnowsze wytyczne włoskich biskupów, zgodnie z którymi przez trzy lata będzie można przyjmować do seminariów duchownych we Włoszech mężczyzn, którzy są homoseksualistami. Warunkiem jest powstrzymywanie się od stosunków płciowych, co chyba - chociaż w modernizmie nigdy nie wiadomo - powinno obejmować wszystkich seminarzystów, także tych normalnych.

Do tej pory w Kościele istniał zakaz przyjmowania do seminariów mężczyzn, którzy mają "głęboko zakorzenione tendencje homoseksualne". Zgodnie z nowymi wytycznymi kierownicy seminariów we Włoszech powinni rozumieć znaczenie tendencji seksualnych kandydata "w całych ramach osobowości młodej osoby" i "nie ograniczać rozeznania tylko do tego aspektu". 

Warto przypomnieć, że dopiero co Papież Franciszek nazwał wiernych chodzących na Tradycyjną Mszę Świętą mentalnie niezrównoważonymi. Zatem - skłonności homoseksualne - tak. Skłonności katolickie - nie bardzo. Ktoś mógłby zapytać Ojca Świętego, dlaczego nie stara się rozumieć znaczenia tendencji katolickich "w całych ramach osobowości młodej osoby" i "nie ograniczać rozeznania tylko do tego aspektu". 

Dokument dopuszczający mężczyzn o skłonnościach homoseksualnych do seminariów został zatwierdzony przez włoskich biskupów w listopadzie. Stolica Apostolska wyraziła zgodę na jego stosowanie podczas trwającego trzy lata okresu próbnego.

Skandal, zdrada i ohyda spustoszenia. Obecność choćby jednego chłopaka, który ma pociąg seksualny i emocjonalny do chłopaków rozsadza funkcjonowanie seminarium. Mężczyzna taki, zanim nie wyleczy w sobie tej skłonności, nie nadaje się też na duszpasterza.

Komentarze