Chory projekt “Żywych Książek”

Jak poinformował w serwisie X polityk Konfederacji z Płocka, pan Marek Tucholski

https://x.com/tucholski_marek/status/1861348014767427861" data-id="1861348014767427861">


pracownicy Orlenu otrzymali w ramach Festiwalu Różnorodności możliwość wypożyczenia tzw. Żywej Książki. Pod tym pojęciem kryją się wytypowane przez organizatorów osoby, z którymi rozmowa ma być dla pracowników Orlenu niezwykle wartościowa.

"Żywymi Książkami" zostali zatem Ukrainiec, osoba cierpiąca na zbieractwo czy "transpłciowa kobieta", którą można zapytać o to "jak odróżnić tożsamość płciową od seksualnej", albo "jak w Polsce zmienić oznaczanie płci prawnej". 

Każdy pracownik Orlenu może wypożyczyć trzy takie "Żywe Książki".

Uśmiechnięta Polska coraz bliżej Uśmiechniętej Europy. Problem polega na tym, że jest to uśmiech wynikający z obłędu, gdyż projekt “Żywych Książek” jest chory.

Komentarze