Od początku trwania kampanii wyborczej w Stanach Zjednoczonych wiele znanych osób, celebrytów i gwiazd, głośno protestowało przeciw kandydaturze Donalda Trumpa.
Podobno część z nich otwarcie deklarowała, że jeżeli kandydat republikanów wygra, oni opuszczą swój rodzimy kraj. Kiedy wygrana Donalda Trumpa stała się faktem, świat zainteresował się losem celebrytów, którzy nie będą chcieli żyć w rządzonym przez niego kraju.
Jak czytamy w dorzeczy.pl, „O przeprowadzce mówiła ostatnio Eva Longoria, znana z serialu „Gotowe na wszystko”. Aktorka obecnie dzieli swój czas między Hiszpanię a Meksyk i twierdzi, że powrót Trumpa do Białego Domu uczyni Stany Zjednoczone "przerażającym miejscem"”.
Jednak nie wszyscy poprzestają tylko na słowach. Znana gwiazda telewizji i zadeklarowana lesbijka, Ellen DeGeneres, która od niemal dwóch dekad prowadziła popularny talk show „Ellen”, przeniosła się wraz ze swoją wieloletnią partnerką, Portią de Rossi, do ich wspólnego domu w Wielkiej Brytanii. Dom w Montecito w Kalifornii panie planują sprzedać.
Ellen w trakcie kampanii wyborczej w USA otwarcie popierała Kamalę Harris, mówiąc:
„Nie ma nic potężniejszego niż kobieta, której czas nadszedł! Nie mogę się doczekać, aż zostanie naszym następnym prezydentem.”
Jednocześnie nie kryła swojej niechęci do kandydata republikanów.
Po zwycięstwie Donalda Trumpa powiedziała, że prezydent „jest przeciwny wszystkiemu, za czym ona się opowiada”.
Komentarze
Zwykła autoreklama , i tak pewnie jeżdżą między swoimi domami a teraz udają że się wyprowadziły.