Jak informuje portal „PCh24”, ordynariusz diecezji Hongkongu, jezuita kardynał Stephen Chow, opublikował niedawno tekst na portalu progejowskiej organizacji „Outreach”, założonej przez doradcę papieża Franciszka, ojca Jamesa Martina.
Chiński duchowny opisał w nim swoje wrażenia z uczestnictwa w niedawno zakończonym Synodzie o Synodalności oraz spotkania ze społecznością tak zwanych „tęczowych katolików”, które odbyło się w czasie synodu.
Kardynał Chow wyraził jednoznaczne zadowolenie z rozmów, jakie przeprowadził z propagandystami LGBTQ i wszystkie inne literki, uznając, że w głosie przemawiających przedstawicieli środowisk „tęczowych” „pobrzmiewała nadzieja”.
W tekście czytamy:
„Przesądy, ignorancja, strach i nienawiść odzwierciedlają naszą niechęć do zaangażowania się w autentyczne słuchanie, zwłaszcza wobec głosu tych, którzy uważani są za tkwiących w błędzie albo sprawiają, że czujemy się głęboko zaniepokojeni”
Jeżeli ktoś zna kardynała Chaw, prosimy mu przekazać, że nie chodzi o przesądy, ignorancję, strach czy nienawiść wobec grzeszących oraz że niekoniecznie wszyscy czujemy się zaniepokojeni ich głosem. Chodzi o wierność Prawdzie Objawionej zawartej w niezmiennym nauczaniu Kościoła Katolickiego.
Komentarze
No cóż, kardynał jest na kursie i po linii. Dramat polega na tym, że podobnie myślących wśród kardynałów jest wielu
To co się wyprawia wśród katolickich "duchownych" jest już trudne do objęcia rozumiem ;(