Patriota zatrzymany za prawdę

W połowie września, w trakcie powodzi, które nawiedziły między innymi Kotlinę Kłodzką, 22-letni mieszkaniec Lądku-Zdroju, pan Sebastian, zamieścił na grupie "Kłodzko 998 Alarmowo" post.

W swojej wiadomości mężczyzna ostrzegał przed szabrownikami oraz wskazał na brak dostatecznej pomocy ze strony służb.

W poście pana Sebastiana czytamy:

„Po Lądku i Stroniu i okolicznych wsiach chodzą uzbrojeni szabrownicy, ludzie boją się wyjść z psami na dwór, brakuje policji, wojska, ciężkiego sprzętu i przede wszystkim pomocy od państwa…”.

Krytykował również TVP za to, że kazali mówić im podczas nagrań, tylko to czego potrzebują, a nie jaka jest naprawdę sytuacja.

Jak się okazało, za opublikowanie tej wiadomości mężczyzna został zatrzymany przez policję i spędził 24 godz. w areszcie pod zarzutem – uwaga – utrudniania akcji ratunkowej.

Funkcjonariusze z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości (CBZC), oskarżyli pana Sebastiana, że prowadzi akcję dezinformacyjną oraz skonfiskowali jego telefon komórkowy.

Poseł Dariusz Matecki powiedział, że:

"policja aresztowała człowieka, który prosił o pomoc".

Ostatecznie, najprawdopodobniej w związku z dużym zaangażowaniem internautów, Panu Sebastianowi nie postawiono zarzutów a jedynie przesłuchano w charakterze świadka. Pan Matecki poinformował, że złożył już wniosek do Rzecznika Praw Obywatelskich z nadzieją, że zostanie podjęta w tej sprawie, pilna interwencja.

Funkcjonariusz CBZC stwierdził, że czynności były podjęte z powodu celowych akcji dezinformacyjnych, które wspierane były przez wschodnie służby, których celem była destabilizacja działań. Dodał, że:

“każda taka informacja wymaga dokładnego sprawdzenia i weryfikacji”

Jeden z kolegów pana Sebastiana napisał w mailu do redakcji portalu DoRzeczy.pl, że:

“jest to pogwałcenie wolności słowa w tym kraju i zrobienie z Sebastiana kozła ofiarnego”.

Komentarze