W wywiadzie z 17 czerwca arcybiskup Nowego Jorku kard. Timothy Dolan potępił nowojorskich ustawodawców za przegłosowanie „Ustawy o pomocy medycznej w umieraniu”, która wprowadza tzw. wspomagane samobójstwo.
Umożliwia ona przepisywanie śmiercionośnych pigułek pacjentom, którym według lekarzy zostało mniej niż 6 miesięcy życia. Dwóch medyków będzie musiało potwierdzić także, że osoba śmiertelnie chora posiada zdolność podejmowania decyzji.
Według kard. Dolana taka ustawa stanowi "poniżenie życia ludzkiego". Hierarcha ostrzegł przed skutkami proponowanego ustawodawstwa zwłaszcza dla młodych, którzy chcieliby zakończyć swoje życie na skutek depresji.
Podzielił się także osobistą historią: jego mama cierpiała przez długi czas w szpitalu, jednak ceniła swoje życie i nigdy nie zakończyłaby go przedwcześnie. Kardynał wyjaśnił, że „drogi Boga nie są naszymi drogami”, a czasami cierpienie może wydawać się bezcelowe, ale Bóg zawsze ma jakiś plan.
Komentarze
Cywilizacja śmierci wspomagana przez tęczowe pseudo wyimaginowane ideologie na rzecz molocha..Kiedy moja teściowa była umierająca na pytanie starszego swego syna -"pewnie już chciałabyś odejść,rzekła NIE,kręcąc głową na boki..Zrozumiałam,że to było jej świadectwo,by dać ludziom kiedy ich czas przyjdzie,spokojnie odejść..bez wspomagania,lecz ze wsparciem najbliższych