Miłość i doktryna

  @
13.08.2024
"Gdybym też miał dar prorokowania
i znał wszystkie tajemnice,
i posiadał wszelką wiedzę,
i wszelką [możliwą] wiarę, tak iżbym góry przenosił.
a miłości bym nie miał,
byłbym niczym." -Św Paweł
Zadaniem katolika nie jest rozstrzyganie bardzo trudnych kwestii doktrynalnych, żyjemy w czasach, w których brakuje nam odpowiedniego pouczenia magisterium, ale:
 "Miłość nigdy nie ustaje,
[nie jest] jak proroctwa, które się skończą,
albo jak dar języków, który zniknie,
lub jak wiedza, której zabraknie."
Naszym zadaniem nie jest roztrząsać czy trzeba chodzić na Mszę Bractwa czy IBP,  nie jest naszym zadaniem roztrząsać, czy osoby chodzące na Novus Ordo to katolicy czy nie, jeżeli poszukują Chrystusa i wyznają katolickie Credo, nie można twierdzić, że nie  są katolikami. Potrzeba nam prawdziwej Miłości, o której pisał Apostoł. Doktryna, która stanowi fundament naszej wiary,  będzie niczym bez Miłości, będzie cymbałem brzmiącym, który nikogo nie pouczy. Dlatego apeluję o zakończenie sporów typu FSSPX vs indulty, ponieważ to prowadzi do ślepego zaułku. Niektórzy katolicy Tradycji nie mogą sobie pozwolić na podróż do kaplic Bractwa, mogą też nie chcieć chodzić akurat tam z powodu nieuregulowanego statusu i mają do tego prawo. Tak samo wierni Bractwa nie muszą chodzić na indult. Albo będziemy Jedno, albo podziały nas rozbiją od środka.

Komentarze