"Dla Ojca Pio nie istniały połowiczne rozwiązania. Dotyczyło to zarówno życia moralnego i w szerszej perspektywie nauki Kościoła, jak i dogmatyki. Kiedy przychodzili do niego, na przykład, prawosławni czy protestanci, nie ograniczał się do ogólnikowego sugerowania "ekumenicznego porozumienia", nie kładł nacisku na "to, co nas łączy", nie zachęcał do "pozostania każdy w spójności z własnym Kościołem". Święty stawiał natomiast dusze wobec radykalnych wyborów: albo tu, albo tam, dając do zrozumienia, że również dla zbawienia duszy jest to niebagatelna różnica.
Rina Caterinovich d'Ergiu, która należała do Greckiego Kościoła Prawosławnego, przybyła do Ojca Pio w pierwszych dniach października 1923 roku. Rozpoczęła duchowe przygotowanie do przejścia na katolicyzm, co nastąpiło na wiosnę następnego roku. Kobieta przyjechała do San Giovanni Rotondo ze swoją podeszłą w latach ciotką, która rozmawiając z Ojcem Pio wyjaśniła, że nie ma zamiaru się nawracać, ponieważ religia prawosławna jest bardzo bliska katolickiej, a ona czuje się za stara, by zmieniać wiarę i że sprawiłaby wielki ból swojej rodzinie.
Odpowiedź Ojca Pio szorstko streściła doktrynę kapucyna: "Uważa pani, że przed Panem to rodzina będzie za panią odpowiadać?". Kobieta na to odrzekła: "Dziękuję za ojca dobroć. Proszę wybaczyć, jeśli sprawiłam przykrość". Ojciec Pio odparł zaś: "Nie przykrość, zadała mi pani prawdziwy ból!".
Jakiś czas później na Capri kobieta wyrzekła się błędnej doktryny i przeszła na katolicyzm.
Komentarze
Myślę, że z chwilą, kiedy uznasz, iż to, co wykonałeś dla nich jest rzeczywiście tak wartościowe, jak twierdzisz, że jest, i że w związku z tym są oni coś ci dłużni nie tyle pod względem prawnym, ile moralnym - to z mojego doświadczenia wiem, że nic nie dostaniesz od nich i wtedy zaczną stosować wobec ciebie przemoc i będą wobec ciebie okrutni.
Dlaczego?
- Żeby stłumić w sobie poczucie winy."