Jak to mówił św. Ludwik Grignon De Montfort o nabożeństwie do Maryi:
"Jest ono drogą łatwą, którą Jezus Chrystus sam utorował, przychodząc do nas, i na której nie ma
żadnej przeszkody. Można więc łatwo dojść nią do Niego. Wprawdzie i na innej drodze można osiągnąć
zjednoczenie z Bogiem, ale wtedy nie obędzie się bez liczniejszych krzyży, ciężkich umartwień i o wiele
większych przeszkód, trudnych do przezwyciężenia. Dusza przechodzi wtedy przez ciemne noce, przez walki i
cierpienia nadzwyczajne, przez urwiska, przez drogę ciernistą i straszne pustkowia. Natomiast droga Maryi jest
łagodniejsza i spokojniejsza.
"
Sam z doświadczenia wiem, jak wiele i w prosty sposób otrzymałem z tego nabożeństwa, i dlatego chciałbym się podzielić z jedną z najpiękniejszych książek, które o Maryi przeczytałem. (link do darmowej wersji ksiązki w formie pdf będzie w komentarzu.)
Wklejam jeszcze parę cytatów świętego o tym dlaczego nabożeństwo do Niej musi być podstawą naszej duchowości
" Nabożeństwo to jest środkiem pewnym, by dojść do Chrystusa. Miłosnym bowiem pragnieniem
Najświętszej Panny jest prowadzić nas drogą pewną do Chrystusa, podobnie jak miłosną wolą Jezusa jest
prowadzić nas bezpiecznie do Ojca Przedwiecznego. Niechaj dusze dążące do doskonałości nie sądzą błędnie,
że Maryja mogłaby stać się dla nich przeszkodą w zjednoczeniu ich z Bogiem. Bo czyż jest możliwe, by Ta,
która przed Bogiem znalazła łaskę dla całego świata i dla każdej poszczególnej duszy, była dla kogokolwiek
przeszkodą, gdy chodzi o uzyskanie owej wielkiej łaski, jaką jest zjednoczenie z Bogiem? Czyż jest rzeczą
możliwą by Ta, która była pełna laski oraz przebogata w dary Boże i która była tak zjednoczona z Bogiem i
przebóstwiona, że sam Bóg raczył się w Niej wcielić, miała stać na przeszkodzie tam, gdzie celem jest zupełne
zjednoczenie z Bogiem?
To prawda, że inne, nawet święte stworzenia, mogą niekiedy opóźnić zjednoczenie z Bogiem, ale nie
Maryja, jak powiedziałem i powtarzać będę bezustannie. Jednym z powodów, dla których tak mało dusz
dochodzi do pełni wieku Chrystusa, jest to, że Maryja, która była i jest zawsze Matką Syna i Oblubienicą Ducha
Świętego, nie jest dostatecznie ukształtowana w ich sercach. Kto chce mieć owoc dojrzały i o pięknym
kształcie, powinien mieć drzewo, które go rodzi. Kto chce mieć owoc życia, Jezusa Chrystusa. powinien mieć
drzewo życia, którym jest Maryja."
"Wszyscy możni narodów, powtarzam za św. Bernardem wyrażenie Pisma Świętego (Ps 45,13), z
błaganiem upadać będą przed Obliczem Twoim po wszystkie wieki, zwłaszcza przy końcu świata. Najwięksi
święci, dusze12 najbogatsze w łaskę i cnotę, modlić się będą najusilniej do Najświętszej Dziewicy i ciągle będą
się w Nią wpatrywać jako w doskonały wzór do naśladowania i potężną pomoc we wszelkich potrzebach.
Powiedziałem, że stanie się to zwłaszcza przy końcu świata, i to wkrótce, gdyż Najwyższy wraz ze
swoją Najświętszą Matką muszą ukształtować wielkich świętych, którzy tak dalece przewyższą świętością
innych świętych, jak cedry Libanu przewyższają niskie krzewy, jak to Bóg objawił pewnej świętej duszy, której
życie opisał Renty13
.
Wielkie te dusze, pełne łaski i gorliwości, będą powołane do tego, by stawiły opór nieprzyjaciołom
Bożym, którzy zewsząd podniosą zajadle głowy. Zapałają one szczególniejszym nabożeństwem do Najświętszej
Dziewicy, będą oświecone Jej światłem, będą karmione Jej mlekiem, kierowane Jej duchem, wspierane Jej
ramieniem i otoczone Jej opieką tak, iż jedną ręką będą walczyć, a drugą budować (zob. Neh 4,10-12). Jedną
ręką będą zwalczać, powalać, miażdżyć heretyków wraz z ich herezjami, schizmatyków wraz z ich schizmami,
bałwochwalców wraz z ich bałwochwalstwem, grzeszników wraz z ich bezbożnictwem, a drugą ręką będą
budować prawdziwą świątynię Salomona i mistyczne Miasto Boże, to znaczy Najświętszą Pannę, zwaną przez
Ojców Kościoła Świątynią Salomona i Miastem Bożym (św. Augustyn). Słowem i przykładem pobudzą świat
cały do doskonałego nabożeństwa do Najświętszej Panny, co im wprawdzie przysporzy mnóstwo nieprzyjaciół,
ale też wyjedna dużo zwycięstw i wiele chwały dla Boga. Bóg objawił to św. Wincentemu Ferreriuszowi,
wielkiemu apostołowi swego wieku (XV). Święty sam wyraźnie zaznacza to w jednym ze swych dzieł.
Zdaje się, jakoby Duch Święty przepowiedział już to wszystko w psalmie 59: I poznają (wszyscy), że
Bóg panuje nad Jakubem, aż do krańców ziemi; co wieczór powracają oni i przymierają głodem jak psy, i krążą
wokoło miasta, szukając zdobyczy (Ps 59,14-16).
Owym miastem, które ludzie znajdą przy końcu świata, by się nawrócić i zaspokoić pragnienie
sprawiedliwości, jakie odczuwać będą, jest Najświętsza Maryja Panna, którą Duch Święty nazwał Miastem
Bożym (Ps 87,3).
"
LINK DO PDF W KOMENTARZU
Komentarze
https://drive.google.com/file/d/1DXS21PSYPBAl_sCHz2uWuFA1P8qhs6ZH/view?usp=drive_link
plik najlepiej sobie pobrać na urządzenie:
na komputerze: na górze po prawej są 4 ikonki, kliknąć w 3 trzecią od lewej
na telefonie: na górzej po prawej kliknąc w trzy kropki i "Pobierz"
Dzięki Dominiku!