Zeszło ze mnie powietrze. Trochę smutku minęło i nie jest kolorowo ale nie wymagam już triumfu dobra nad złem na pstryknięcie palcami. Widać Bóg chce nas zahartować lub przygotować na coś co nadchodzi. Jakie to będzie? Czy to ważne, abyśmy zostali wierni Bogu, abym dobiegło do mety życia ziemskiego będąc wiernym, pogodzonym i zjednoczonym z Panem Jezusem. Nie muszę protestować z transparentem ale mogę jeszcze w domu wypowiedzieć intencje modlitwy o ochronę życia i nawrócenie czyhających na niewinne istnienia dla własnego zysku. Mogę jeszcze walczyć z wadami i budować cnoty a te wymagają czasu. Szkoda, że co roku ginie więcej niewinnych istnień niż przez całą II Wojnę Światową. Czy kara nie czeka i siekiera czy nie jest przyłożona do pnia zła? Boże wybacz i zmień serca zatwardziałe i moje nierozumne. Króluj nam Chryste ! Zawsze i wszędzie. Ave Maryja!
Ci ludzie mają inną wizję świata i inny obraz tej wizji podają do wiadomości publicznej niż ludzie do których przemawiają i którym perswadują obstawanie przy ich naturalnym rozumieniu rzeczywistości. Ta wizja podawana w mediach jest okropna. Widać ta okropność jest mocno zmiękczona w porównaniu z prawdziwą wizją którą mają uzurpatorzy władzy nad światem. Fakt który widzimy jest taki, że Prezydent RP kłania się temu pomysłowi i chce iść pod władzą uzurpatorów. Poddaje w ten sposób Polskę w niewolę. Jest to symboliczne ale jak obserwacja pokazuje, za gestami idą decyzje a te są już materialne i obejmują nas Polaków. Czy nastąpi opamiętanie? Czy wymodlimy ratunek z Nieba? Czy ten ratunek jest nam niezbędny do zbawienia? Oby pozostać wiernym Bogu i trudzić się o Jego królestwo na Ziemi. Reszta będzie nam dodana. Konkludując, nikt nas nie zwalnia od działania na rzecz Królestwa Bożego, a więc: modlitwa i praca. Obyśmy dobrze wykorzystali czas naszego ziemskiego życia, obyśmy w dobrych zawodach wzięli udział i bieg ukończyli po dobrej stronie. Króluj nam Chryste! Zawsze i wszędzie!