Panie Dawidzie, nie chcę się wymądrzać, że znam wszystkie szczegóły z życia i działalności biskupa Williamsona, bo tak nie jest ale od wielu lat mieszkam w Niemczech i mam codziennie kontakt z bractwem św. Piusa w Niemczech. Przeczytałam list otwarty biskupa Williamsona do ówczesnego przełożonego bractwa, biskupa Fellaya i z mojego wieloletniego doświadczenia i obserwacji działalności bractwa w Niemczech powiem Panu jedno: jest tak, jak biskup Williamson napisał. Bractwo w Niemczech (Szwajcarii też) a bractwo w Polsce to dwie różne grupy. To, że bractwo w Polsce jest wierne tradycji to prowadzenie i cud Niepokalanej. Inaczej tego nie umiem wytłumaczyć. Po działalności bractwa w Niemczech, które przesiąkło duchem liberalizmu, modernizmu i niestety również ekumenizmu, widać najlepiej zgniłe owoce błędnych kompromisów z modernistycznym Watykanem. Jeżeli by to Pana interesowało, mogę podać wiele konkretnych przykładów i je udokumentować, opowiedzieć o tym, jak bractwo w plandemii padło na kolana przed państwem. Zapraszam również serdecznie do mnie do Niemiec. Warto z bliska zobaczyć to, co się tu nazywa tradycją. Według mnie biskup Williamson to drugi biskup Lefebvre. Obydwaj jeszcze kiedyś będą ogłoszeni świętymi. Z Panem Bogiem i ave Maryja!
Panie Dawidzie, nie chcę się wymądrzać, że znam wszystkie szczegóły z życia i działalności biskupa Williamsona, bo tak nie jest ale od wielu lat mieszkam w Niemczech i mam codziennie kontakt z bractwem św. Piusa w Niemczech. Przeczytałam list otwarty biskupa Williamsona do ówczesnego przełożonego bractwa, biskupa Fellaya i z mojego wieloletniego doświadczenia i obserwacji działalności bractwa w Niemczech powiem Panu jedno: jest tak, jak biskup Williamson napisał. Bractwo w Niemczech (Szwajcarii też) a bractwo w Polsce to dwie różne grupy. To, że bractwo w Polsce jest wierne tradycji to prowadzenie i cud Niepokalanej. Inaczej tego nie umiem wytłumaczyć. Po działalności bractwa w Niemczech, które przesiąkło duchem liberalizmu, modernizmu i niestety również ekumenizmu, widać najlepiej zgniłe owoce błędnych kompromisów z modernistycznym Watykanem. Jeżeli by to Pana interesowało, mogę podać wiele konkretnych przykładów i je udokumentować, opowiedzieć o tym, jak bractwo w plandemii padło na kolana przed państwem. Zapraszam również serdecznie do mnie do Niemiec. Warto z bliska zobaczyć to, co się tu nazywa tradycją. Według mnie biskup Williamson to drugi biskup Lefebvre. Obydwaj jeszcze kiedyś będą ogłoszeni świętymi. Z Panem Bogiem i ave Maryja!